GODZINY ADOPCJI:     WTOREK, ŚRODA, CZWARTEK: 12 - 16
SOBOTA, NIEDZIELA: 10 - 14
PONIEDZIAŁEK, PIĄTEK: ZAMKNIĘTE DLA ODWIEDZAJĄCYCH
WŁASNE ZWIERZĘ MOŻNA ODEBRAĆ CODZIENNIE 8 - 16

 



« Powrót

Maniu



Numer:817
Numer CHIP:616093900201278
Płeć:pies
Wielkość:średni
Wiek:3
Rasa:mieszaniec / (mix)
Data Przyjęcia:

2017.01.25
Przebywa w:pawilon 6 płot

Wirtualny opiekun: Daro i Karo


OPIS:

Aktualiacja: maj 2018
Psiak nadal jest nieufny, boi się obcych osób.
Wolonatriusze pracują nad tym żeby zaufał
cżłowiekowi, już nie boi się tak bardzo smyczy,
ale nadal jest bardzo ostrożny w kontakcie.
Ten pies albo nie miał kontaktu z człowiekiem,
albo człowiek go skrzywdził.



Maniu (817) jest w schronisku od 25 stycznia 2017.
Miał wtedy około roku.
Trafił do schroniska z ul. Marynarzy Polskich (Nowosolna).
Psiak jest bardzo wystraszony, boi się ludzi, nie potrafi
chodzić na smyczy.

Aktualizacja:

Maniu , to pies który musiał w swym niedługim życiu doznać dużo zła od człowieka .Nasza znajomość rozpoczęła się w marcu 2018 roku /Najpierw tylko obserwacja i wchodzenie do boxu .Maniu uciekał , chował się za budy ,kłapał zębami ze strachu , ale nie był agresywny  .To co martwiło bardzo  , to specyficzne ruchy głową w prawo i w lewo ,Do tej pory nie wiem , co jest tego przyczyną .Behawiorysta  twierdzi , że pies rozgląda się cały czas  , czy nie zostanie uderzony.Inny twierdzi  ,że ruchy głową na  boki mają podłoże neurologiczne .nie wiemy  , ale na pewno są one dziś zdecydowanie rzadsze.Po kilku miesiącach udało sie umieścić Maniu w boxie  pojedyńczym blisko wybiegu.Zaczęliśmy pracować nad przypinaniem smyczy , wychodzeniem z boksu .Udało się choć do dziś pies musi iśc na smyczy luźno zwisającej  nie może czuć ,że coś Go ciągnie lub szarpie .  Maniu na wybiegu akceptuje wszystkie psy  a w zasadzie schodzi im z drogi .cudowny widok kiedy tarza się szczęśliwy na trawie , wtedy zapomina  ,że nie trzeba się wszystkiego bać, Niestety musi biegać z przypiętą smyczą , bo nie wiem czy udałoby mi się złapać psiaka kiedy coś GO wystraszy.Niestety na skutek przebudowy schroniska Maniu dostał box bardzo daleko od wybiegu .Byłam załamana ,że to zbyt długa droga , hałas potworny , i nieznane dwunogi na trasie.Ale o dziwo Maniu zwabiony smakołykiem -to rytuał wyszedł z boksu i przeszedł przez cale schronisko na wybieg.Cudownie .Ostatnie odkrycie z dnia dzisiejszego  1  06 2019 Maniu szczeka i jak sądze woła mnie aby zwrócić na siebie uwagę ,bezcenne i i piękne.Mój podopieczny przełamał już wiele barier  , ale czeka nas jeszcze dużo pracy.Czy jest gotowy do adopcji .Myślę,  że tak jednak nie polecam psa osobom , które chcą zrobić dobry uczynek.To też ważne  ale przydałaby się wiedza i doświadczenie w kontakcie z psami trudnymi

 

Więcej informacji o psie chętnie udzieli wolontariusz:
Kasia 503 652 679
Ania 505 105 026






GALERIA ZDJĘĆ:

                 



Wizyt: 8632

« Poprzedni                    Następny »