GODZINY ADOPCJI:     WTOREK, ŚRODA, CZWARTEK: 12 - 16
SOBOTA, NIEDZIELA: 10 - 14
PONIEDZIAŁEK, PIĄTEK: ZAMKNIĘTE DLA ODWIEDZAJĄCYCH
WŁASNE ZWIERZĘ MOŻNA ODEBRAĆ CODZIENNIE 8 - 16

 



« Powrót

Kika



Numer:1315/19
Numer CHIP:616093900752395
Płeć:suka
Wielkość:średni
Wiek:0
Rasa:mieszaniec / (mix)
Data Przyjęcia:

2019.12.01
Przebywa w:rondo


OPIS:

Kika (1315/19) jest w schronisku od 1 grudnia 2019 roku.
Ma około 10 miesięcy.
Została znaleziona na ul. Tymiankowej. 
______

Sunia jest w trakcie socjalizacji

Aktualizacja: 16 marca 2020

🐾💕🐕 KIKA - METAMORFOZA TAKA 🐕💕🐾
_______
 

KIKA (1315/19) trafiła do schroniska razem z sunią MIKĄ (1316/19)
na początku grudnia 2019 roku. Sunie były TOTALNIE przestraszone,
wręcz sparaliżowane strachem. Nie pozwalały na jakikolwiek kontakt,
na jakiekolwiek zbliżenie.
Zaszyły się w budzie (zazwyczaj można je było spotkać w jednej budzie),
wtulone w siebie do granic możliwości.
To młode sunie (obydwie mają około roku), ale w swoim krótkim życiu
albo wcale nie miały kontaktu z człowiekiem (co jest raczej niemożliwe,
nie mogły od urodzenia żyć samodzielnie na ulicy), albo człowiek zrobił im
ogromną krzywdę. OGROMNĄ.
 

Socjalizacja przestraszonych psów w schronisku jest BARDZO trudna.
Nie pomaga ani otoczenie, ani permanentny hałas, chaos. Te czynniki wręcz
mogą strach potęgować. Trudno też psom w schronisku stworzyć korzystne
warunki do socjalizacji. Spokój, cisza, poczucie bezpieczeństwa - o to najtrudniej
w schroniskowych warunkach. Podjęliśmy wyzwanie. Ogromne. Codzienny,
nienachalny kontakt. Codzienny. Przekupywanie smakołykami.
I tak przez tydzień, dwa, pięć, miesiąc, dwa.
Mamy sukces. Ale połowiczny.

Jako pierwsza zaufała nam KIKA właśnie. Zaczęło się od tego, że kiedy szliśmy
do ich boksu, Kika czasami stała już przy kratach. Oczywiści na widok zbliżającego się
człowieka natychmiast uciekała do budy, gdzie wchodziła nawet na głowę swojej
koleżance, ale wtedy jeszcze "boję się" było większe od "chcę".
Kolejny przełomowy etap to ten, kiedy po kilku tygodniach Kika zjadła smakołyka
włożonego do budy w obecności człowieka. Następny etap to zjedzenie smakołyka
z ręki człowieka. To był chyba przełom.... Kika powoli łamała bariery strachu i przerażenia.
Ale Mika - ona wciąż nie wychodziła do nas z budy, nigdy nawet nie spojrzała w stronę
człowieka, a wręcz przeciwnie - na widok człowieka wciskała się w kąt budy jeszcze
bardziej, odwracając wzrok.

Zapadła decyzja (jak się okazało bardzo słuszna) żeby sunie rozdzielić.
Doszliśmy do wniosku, że o ile na początku pobytu to że były razem może dać im
poczucie bezpieczeństwa i poczucie wsparcia wzajemnego, o tyle teraz ich strachy
należy przełamywać osobno.

No i udało się. KIKA to dziś zupełnie inna dziewczynka! Na widok człowieka rozpoczyna się
taniec szczęścia i radości. Ona już wie, że dotyk to fajna sprawa, a najlepiej byłoby
człowieku gdybyś dotykał i głaskał bez przerwy. W stosunku do osób, które zna jest
całkowicie otwarta, obce muszą trochę popracować nad jej zaufaniem.
My też staramy się teraz żeby miała kontakt z różnymi osobami.
 

A Mika - ona ma jeszcze stracha, ale jest już o niebo lepiej.
Osobie którą zna pozwoli się dotknąć, podczas głaskania nie jest już taka spięta.
Zje też smakołyka w obecności człowieka, ale z ręki - jeszcze nie bardzo. Pracujemy.
Codziennie pracujemy i prosimy Was o kciuki i łapy za Mikę.
Wierzymy, że już wkrótce jej "chcę" zwycięży "boję się".
 

A na zdjęciach zobaczyć możecie metamorfozę Kiki -
uśmiech na twarzy psa bezcenny
_________
 

Schronisko dla Zwierząt w Łodzi
ul.Marmurowa 4
tel.42/ 656 78 42
schronisko.biuro@o2.pl

 






GALERIA ZDJĘĆ:



Wizyt: 3401

« Poprzedni                    Następny »