ARCHIWUM:  1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 
Julek wygrał ze złym losem.

Mówią, że oczy są zwierciadłem duszy.......

.......Otwierają się drzwi schroniska i wchodzą dwie Panie, o pięknych błękitnych oczach. Słowa, które padają z ich ust są tak niewiarygodne, że powtarzają dwa razy swoją wolę zanim do nas dociera w pełni to co mówią.

Panie wyraziły chęć adopcji niepełnosprawnego, sparaliżowanego Julka, którego oddali do schroniska jego właściciele. Julek doznał poważnego urazu kręgosłupa na skutek silnego uderzenia. Był leczony, tak mówili jego poprzedni właściciele. Niestety bez pozytywnych efektów. Gdy stanęli z nim w schronisku z zamiarem dokonania eutanazji było to dla nas jednoznaczne, że nie mają już ochoty walczyć o jego życie. Julek został przyjęty do schroniska, zamieszkał w kociarni i wkrótce okazało się, że wcale nie zamierza umierać. Ma wielką ochotę na życie i mimo niepełnosprawności jest radosnym psem. Brązowe, wielkie oczy Julka wyrażały łagodność i pogodzenie się z losem. Coś w tych oczach zobaczyła Pani Magdalena, coś co nie pozwoliło jej o Julku zapomnieć.

Chwyciła Julka w ramiona i "porwała" go do domu.

JULEK MA DOM, prawdziwy, kochający. To znak dla wszystkich tych co nie dają szansy na życie i jego radość istotom nie w pełni sprawnym. Wierzymy w to, że ktoś jeszcze, ktoś większy i współczujący kieruje losem istot czujących. Dziękujemy Pani Magdalenie i jej Mamie za serce okazane Julkowi.




« Powrót


Hosting naszej strony zapewnia Ogicom